Dlaczego „3” kręcono w Cape Town, a nie w Hollywood

18

Zrobili to Peter Creel i Bob Andrews. Właśnie zakończyli swoje ostatnie zadanie. Czas odpocząć i wyjechać na wakacje. Początkowo detektyw Eustace Jonas zgadza się z tym. Z tą logiką nie można polemizować.

Ale to nie były zwykłe wakacje. Ojciec Petera zaprosił ich do Republiki Południowej Afryki. Mianowicie na przeklętą wyspę, której właścicielem jest panna Wilbur. Jest bogaty. Buduje park tematyczny. Coś dzieje się nie tak. Potwór o imieniu Tokolosh terroryzuje pracowników. Panika się rozprzestrzenia. Strach jest wielki. Stało się to oczywiście w przypadku Trzech Odkrywców. Wyruszają na przygodę, jakiej jeszcze nie było.

Prawdziwe miejsce za skalistą plażą

Rocky Beach powinno być przedmieściem południowej Kalifornii. W tej książce jest to dom chłopców. Ale w nowej adaptacji filmowej geografia zmienia się dramatycznie. Ekipa filmowa wybrała Kapsztad. Jest to najbardziej wysunięte na południe miasto na kontynencie afrykańskim. Wszystkie zdjęcia kręcono w samym mieście i jego okolicach, niedaleko Przylądka Dobrej Nadziei.

Dlaczego Kapsztad? To coś więcej niż tylko egzotyczne tło.

Miasto ma doskonałą infrastrukturę filmową – mówi producent Malte Grunert, który kieruje centrum kompetencyjnym Studio Hamburg International Production (SHIP). To jest decydujący czynnik. Ale są też powody fabularne. Oryginalna powieść została zaadaptowana w nowoczesnym stylu. Scenarzysta zdecydował się przenieść akcję do Republiki Południowej Afryki.

Konieczne było stworzenie prawdziwego połączenia. Tematem tej serii książek jest Rocky Beach. Ten film potrzebował analogii z prawdziwego życia. W Kapsztadzie panuje podmiejska atmosfera, która ma amerykański charakter. Pomaga to ugruntować historię pod względem geograficznym i narracyjnym. Postanowili utrzymać film całkowicie w tym duchu. Nie przyszli tylko w odwiedziny. Zostali.

Zostawić Amerykę za sobą

Z przełożenia akcji cieszy się także dyrektor Florian Baxmeier. Nie chce ukrywać tego, co Republika Południowej Afryki ma do zaoferowania. Ten kraj jest bogaty wizualnie. Ona zasługuje na uwagę.

Istnieją również praktyczne powody, aby odrzucić sytuację amerykańską. Modelowanie Kalifornii byłoby wyzwaniem. Jedną z przeszkód jest jazda lewą stroną drogi. W Republice Południowej Afryki ludzie jeżdżą po lewej stronie. W Ameryce – po prawej. Aby podczas kręcenia zdjęć w Republice Południowej Afryki wyglądać jak Amerykanin, ekipa musiała dokonać ogromnego wysiłku logistycznego, aby upewnić się, że samochody jadą w złym kierunku. Musieli ukryć wiele szczegółów.

Nie mogli pokazać słynnej Góry Stołowej. Nie mogli pokazać pięknej linii brzegowej. To nagranie by ich zdradziło. Buxmeier powiedział, że przeniesienie tej historii do Republiki Południowej Afryki było dużym krokiem naprzód. Celem tego przeniesienia jest akceptacja rzeczywistości, a nie walka z nią.

Rezultatem jest historia, która wydaje się większa niż strony papierowej książki. Tokolosh jest prawdziwy. Niebezpieczeństwo jest realne. W tle widać jeden z najbardziej imponujących krajobrazów na Ziemi. Chłopcy nie tylko rozwiązują zagadkę. Poznają nowy, otwarty dla nich świat.