Jak utworzyć profil w sieciach społecznościowych i uniknąć włamań

4

Zwykliśmy myśleć o „mediach społecznościowych” jako o czymś, co wydarzyło się przy dystrybutorze wody lub grillu sąsiada. Stały się teraz cyfrową infrastrukturą współczesnego życia. Dla pokolenia Net platformy te to nie tylko narzędzia. To tutaj toczy się życie.

W Internecie dominują serwisy takie jak Facebook, LinkedIn i MySpace. Należą do 20 najczęściej odwiedzanych witryn na świecie. To nie jest trend. To zmiana w sposobie komunikowania się ludzi.

Anatomia profilu

Istnieje ponad 300 serwisów społecznościowych. Ale wszystkie mają wspólne podstawowe ramy.

Zaczynasz od utworzenia profilu osobistego. To jest Twój cyfrowy sklep. Zawiera fotografię. Zawiera Twoje imię i nazwisko, wiek, płeć i lokalizację. Potem otwiera się na dziwne rzeczy. Twoje ulubione zespoły. Książki, które czytasz. Seriale, których nie można przestać oglądać. Witryny, które definiują Twój gust.

Większość tych witryn umożliwia przesyłanie multimediów na tę stronę. Zdjęcia. Utwory muzyczne. Wideo. Blogi osobiste. Całą historię swoich zainteresowań możesz zebrać w jednym miejscu.

Ale głównym celem tego procesu jest połączenie. Najważniejszą cechą nie jest Twoje zdjęcie. To jest Twoja możliwość wyszukiwania i dodawania znajomych. Połączenia te stają się linkami na Twojej stronie. Odwiedzający mogą śledzić Twoją sieć. Mogą zobaczyć, kogo znasz. Widzą Twój zasięg.

Jak różne sieci kontrolują dostęp

Nie wszystkie sieci społecznościowe działają według tych samych zasad. Metody wyszukiwania ludzi i kontaktowania się z nimi są bardzo zróżnicowane.

MySpace jest modelem najbardziej otwartym. Umożliwia wyszukiwanie dowolnego użytkownika na platformie. Możesz nawiązać kontakt z odległymi znajomymi lub zupełnie nieznajomymi. Ale jest pewien haczyk. Nie zobaczysz ich pełnego profilu, dopóki nie zaakceptują Twojego zaproszenia do grona znajomych. Jest to mechanizm kontroli dostępu. Aby zobaczyć szczegóły, musisz zostać zaproszony do kręgu.

Facebook działa inaczej. Zaczęło się od aplikacji przeznaczonej wyłącznie dla uczelni. Pozostaje zorientowana na grupę. Możesz wyszukiwać osoby tylko w obrębie ustalonych „sieci”. To Twoja firma, Twoja Alma Mater lub Twoja szkoła średnia. Możesz także dołączyć do tysięcy małych grup utworzonych przez użytkowników. Niektóre z nich to prawdziwe organizacje. Inne to społeczności niszowe, które istnieją tylko dlatego, że ktoś zdecydował się je stworzyć.

LinkedIn jest skierowany do profesjonalistów biznesowych. Umożliwia wyszukiwanie każdego uczestnika. Dostęp jest jednak ściśle ograniczony do Twoich kontaktów. Możesz zobaczyć tylko pełne profile i dane kontaktowe tych, którzy zaakceptowali Twoje zaproszenie. Lub dla tych, którzy Cię zaprosili.

Możesz jednak wyobrazić sobie ludzi znajdujących się dwa lub trzy kroki od ciebie. LinkedIn wykorzystuje Twoje istniejące połączenia, aby wypełnić lukę. Jeśli chcesz obejść ten problem, możesz zapłacić za InMail. Jest to usługa premium, która pozwala na bezpośredni kontakt z dowolnym użytkownikiem, z pominięciem wymogu wzajemnego kontaktu.

Co dalej

Konfiguracja profilu to dopiero początek. Musisz wiedzieć, jak to ustrukturyzować, aby działało dla Ciebie. Trzeba też wiedzieć, jak go chronić. Bycie zhakowanym to realne ryzyko.

Następnym razem omówimy bardziej szczegółowo. Przyjrzymy się, jak tworzyć profile dla różnych nisz. Niektóre sieci są przeznaczone dla specjalistów IT. Inne są dla sneakerheadów. Strategia zmienia się w zależności od tego, do kogo chcesz dotrzeć.

Odwiedź następną stronę, aby dowiedzieć się, jak prawidłowo skonfigurować swój profil w mediach społecznościowych.