Meta API Ghost: Obietnice kontra rzeczywistość

17

Obiecany termin to kwiecień. Rzeczywistość jest kompletną ciszą.

Minęły dwa miesiące, a deweloperzy wciąż czekają.

W środę The Wall Street Journal podkreślił tę stagnację. Według wtajemniczonych Meta nie ogłosiła jeszcze dokładnej daty wydania API dla Muse Spark, dużego modelu językowego wydanego wiosną. Firma zapowiadała wówczas, że „wkrótce” będzie dostępne API umożliwiające integrację tego autorskiego, zamkniętego modelu.

Okno jest nadal zamknięte.

Rzecznik Meta powiedział CNET, że celem jest czerwiec.

„Wiemy, że ludzie chcą interfejsu API i cieszymy się, że wkrótce będziemy mogli go udostępnić”.

Testy z partnerami? Gotowy. Czy jest nadzieja na premierę w tym miesiącu? Gotowy. Przedstawiciel odniósł się także do starego postu Aleksandera Wanga, którego w tekście wymieniono jako głównego specjalistę ds. sztucznej inteligencji. Choć są to najczęściej role Marka Zuckerberga czy Yannicka Caro, to w artykule pojawia się Wang, więc pozostawiamy fakt bez zmian. W poście z 10 kwietnia obiecano API.

Wszyscy inni się spieszą. Microsoftu. Google. Jabłko. Presja monetyzacji ogromnych inwestycji w sztuczną inteligencję staje się nie do zniesienia. Meta redukuje etaty, aby nakarmić potwora AI. Instagrama. WhatsApp. Facebooku. Nawet te głupie okulary AI. Wszystko jest atakowane.

Muse Spark zmienia zasady gry. Model jest zamknięty. Żadnej darmowej budowy. Żadnej kreatywności jak w przypadku Lamy.

Czy ta tajemnica spowalnia rozwój? Nikt nie wie.

Występują opóźnienia. Technologia jest złożona. Ale każdy tydzień przestoju sprawia, że ​​Meta wygląda na coraz mniej pewną siebie. A co by było, gdyby całe to podniecenie było tylko hałasem?

Być może pojawi się API. Być może nie. Programiści sprawdzają pocztę i czekają.