Na półkach sklepów z elektroniką dominują telewizory wysokiej rozdzielczości (HDTV). Telewizory o standardowej rozdzielczości (SD) powoli odchodzą w przeszłość. Jeżeli jednak sądzisz, że ta technologia to nowoczesny wynalazek zrodzony w Dolinie Krzemowej lub wynikający z niedawnego zapotrzebowania konsumentów, to się mylisz. W praktyce koncepcja ta istnieje od ponad trzydziestu lat, chociaż w Stanach Zjednoczonych stała się codzienną normą dopiero około dziesięć lat temu.
Ta historia nie zaczyna się w Ameryce. Zaczyna się w Japonii.
Pod koniec lat 60. świat postrzegał Japonię przede wszystkim jako producenta tanich dóbr elektroniki użytkowej. To postrzeganie szybko się zmieniło. Japońskie firmy i rząd przeznaczyły ogromne zasoby na prawdziwe innowacje technologiczne. Jednym z głównych kierunków była transmisja telewizyjna. Cel był prosty: stworzyć nowy standard nadawania, który zmusiłby konsumentów do kupowania drogich telewizorów z najwyższej półki.
Na scenę wchodzi NHK, japońska korporacja nadawcza.
W 1968 roku NHK zdecydowało się stworzyć bardziej zaawansowany sygnał telewizyjny. Nie wahali się. W latach 70. ich inżynierowie opracowali System analogowy wysokiej rozdzielczości MUSE. Był to sygnał analogowy zdolny do przesłania znacznie większej ilości informacji wizualnej niż przekazy tradycyjne.
Firma Panasonic podjęła wyzwanie stworzenia sprzętu. W 1974 roku zaprezentowali prototyp telewizora zdolnego do wyświetlania 1125 linii pikseli. Porównaj to z 480 liniami w telewizorach o standardowej rozdzielczości, a zobaczysz ogromny skok. Nie była to niewielka poprawa. Była to zasadnicza zmiana sposobu przesyłania obrazów.
NHK nie trzymało tego w tajemnicy. W latach 80. technologia ta była gotowa do poszukiwania partnerów na całym świecie. Logika była słuszna: gdyby świat przyjął standardy NHK, japońscy producenci przejęliby kontrolę nad rynkiem telewizorów high-end. Mogliby zbić fortunę.
Ale USA miały inne plany.
Przyjęcie telewizji HDTV w Ameryce nie było nieuniknione. To był wynik walki. Drogę do amerykańskiej telewizji wysokiej jakości zablokowały spory polityczne i branżowe. Nadawcy pozostają w konflikcie z firmami inwestującymi w dwukierunkową łączność radiową. Problemy z zakłóceniami były realne. Lobbing był trudny.
Bez tego konkretnego konfliktu harmonogram mógłby ulec całkowitej zmianie. Albo HDTV nigdy nie trafiłby do amerykańskich salonów w formie, jaką znamy dzisiaj.
Wyścig o telewizję HD w Stanach Zjednoczonych
Na początku lat 80. toczyła się zacięta walka o amerykańskie częstotliwości. Po jednej stronie znajdowało się Krajowe Stowarzyszenie Nadawców (NAB), po drugiej Land Mobile, grupa lobbująca wspierana przez Motorolę. Ich cel był prosty: przejąć niewykorzystane pasma częstotliwości telewizyjnych na potrzeby dwukierunkowej komunikacji radiowej. NAB stawiło zacięty opór. Argumentowali, że te sygnały radiowe będą zakłócać istniejące transmisje telewizyjne.
Jednak pozycja NAB słabła. Komisja FCC skłaniała się ku argumentowi Land Mobile, że niewykorzystane widmo to po prostu zmarnowane pieniądze. Na scenę wszedł John Abel, Prezydent NAB. Potrzebował atutu.
Abel wskazał na telewizor HD. Argumentował, że gdyby FCC zrezygnowała teraz z tych częstotliwości, Stany Zjednoczone mogłyby nigdy nie nadrobić zaległości w zakresie nadawania w wysokiej rozdzielczości. Aby udowodnić swoją rację, zorganizował demonstrację japońskiej technologii HDTV z NHK w Waszyngtonie w roku 1987.
Komisarz FCC Mark Fowler odmówił oglądania demonstracji. Niektórzy politycy byli nadal obecni. Byli zdumieni. Technologia zadziałała. Ale było jedno zastrzeżenie.
Gdyby Stany Zjednoczone przyjęły japoński standard, amerykańscy producenci telewizorów zostaliby na zawsze wypchnięci z rynku, zmuszeni do dogonienia japońskiej technologii.
Ustawodawcy nie pozwolili na taki rozwój wydarzeń. Chcieli HDTV, ale na amerykańskich warunkach.
Wyścig o nowy standard
Strach ten był impulsem do utworzenia Komitetu Doradczego ds. Zaawansowanych Usług Telewizyjnych (ACATS). Komisja ustaliła dwie rygorystyczne zasady dotyczące każdego nowego standardu:
– To musi być analogowe.
– Powinien pozostać kompatybilny z istniejącymi telewizorami.
Swoje propozycje złożyły dwadzieścia trzy firmy. ACATS zawęziło listę finalistów do sześciu. Każda grupa musiała stworzyć działający system do 1991 roku i uiścić opłatę wpisową w wysokości 200 000 dolarów. Presja była ogromna.
W procesie rozwoju sytuacja uległa zmianie. Komisja początkowo odrzuciła telewizję cyfrową jako niewykonalną. Jednak po przestudiowaniu danych stało się jasne: nadawanie cyfrowe to przyszłość naziemnej transmisji sygnału.
ACATS przetestował wszystkie sześć propozycji w wyspecjalizowanym ośrodku. Wyniki były jasne. Metody analogowe zawiodły. Rozwiązanie cyfrowe okazało się lepsze.
Dwie propozycje analogowe, w tym jedna z NHK, zostały natychmiast odrzucone. Pozostało czterech cyfrowych pretendentów. Nie udało się jednak wyłonić jednego zwycięzcy.
Wielki Sojusz
Pozostałe grupy niechętnie podejmowały się kolejnej, kosztownej rundy testów. Zrobili więc coś bezprecedensowego. Przestali konkurować. Połączyli swoje technologie w konsorcjum zwane Wielkim Sojuszem.
To nie była tylko fuzja; była to współpraca wymuszona. W skład sojuszu weszli tacy giganci jak General Instruments, Zenith, Philips i AT&T. Podzielili się pracą. Jedna firma zajmowała się kompresją wideo. Drugi z dźwiękiem. Trzeci to system transmisji sygnału.
Krok po kroku stworzyli prototypową maszynę HDTV. ACATS zatwierdził standard hybrydowy. Ścieżka stała się jasna dla producentów: mogli rozpocząć produkcję urządzeń konsumenckich.
Pierwsze telewizory HDTV pojawiły się na rynku w 1998 roku.
Nie były zbyt ładne. Były szerokie. Stare proporcje obrazu 4:3 należą już do przeszłości. W nowym standardzie zastosowano format 16:9. Jeśli kupiłeś taki telewizor, to sporo cię to kosztowało. Cena wywoławcza wynosiła 7000 dolarów.
I po co? Nie było prawie nic do zobaczenia.
Treści było niewiele. Firmy zajmujące się telewizją kablową i satelitarną nie zdecydowały się jeszcze na nadawanie programów w wysokiej rozdzielczości. Jeśli w 1998 roku wydałeś 7000 dolarów na ogromny ekran, miałeś na myśli drogi, pusty, czarny ekran.
Dlaczego jest to dziś ważne?
Ten bolesny początek wymusił ogromną zmianę. Nacisk na standardy HDTV przyspieszył przejście w USA z sygnałów analogowych na cyfrowe. To położyło podwaliny pod erę streamingu, w której obecnie żyjemy.
Rozdzielczość, jaką naszym zdaniem powinniśmy dziś mieć – 1080 linii pikseli – nie była przypadkowa. Był to wynik walki politycznej, zakładu technologicznego i konsorcjum firm, które zdały sobie sprawę, że same nie wygrają.
Standard ustalony w tamtym okresie definiował ekran w Twoim salonie. I nadal dyktuje sposób, w jaki oglądamy telewizję.
Zanurzamy się głębiej w historię telewizji HDTV
Jeśli nadal zastanawiasz się, dlaczego Twój stary telewizor CRT wygląda jak relikt w porównaniu z nowoczesnymi urządzeniami, te zasoby pomogą Ci to zrozumieć. Historia telewizji HDTV to nie tylko kwestia zwiększania rozmiaru ekranu; Jest to całkowita zmiana sposobu przetwarzania danych sygnałowych.
Niezbędne materiały dla ciekawskich
Nie musisz być inżynierem, aby docenić zmianę, która zaszła. Poniższe artykuły wyjaśniają mechanikę procesu, nie przytłaczając Cię żargonem.
- Jak działa HDTV : Podstawowy przegląd struktury pikseli i częstotliwości odświeżania.
- HDTV Ultimate Test : Sprawdź swoją wiedzę, jeśli myślisz, że wiesz wszystko o formatach szerokoekranowych.
- Fakt czy fikcja: HDTV : Oddzielenie szumu marketingowego od rzeczywistych możliwości technologicznych.
- Jak działa kino domowe : Ponieważ telewizja to tylko połowa równania. Nie mniej ważny jest system audio.
- Jak w pełni wykorzystać możliwości telewizora HD : Praktyczne wskazówki dotyczące kalibracji i wyboru źródła sygnału.
- Jak działa Ultra-high Definition : Logiczna kontynuacja standardu HD.
- 10 modnych telewizorów : migawka tego, co było popularne w epoce przejściowej.
Aby zapewnić szerszą relację z branży, HDTV Magazine oferuje ciągłe relacje z wojen formatowych i wskaźników adopcji.
Skąd pochodzą dane?
W technologii autentyczność jest ważna. Trzeba wiedzieć, skąd pochodzą te stwierdzenia. Informacje zawarte w tym dokumencie opierają się na połączeniu artykułów akademickich, raportów branżowych i archiwów historycznych.
Głównym źródłem akademickim jest artykuł Salvadora Alvareza i współpracowników z Massachusetts Institute of Technology (MIT) zatytułowany „HDTV: An Engineering History”. Ten dokument z 1999 roku stanowi techniczne głębokie zanurzenie się w wczesne etapy rozwoju. Uzyskano go za pośrednictwem strony internetowej poświęconej kursom MIT w 2009 roku.
Praca Stephena Barlowa dla Audioholics, HDTV: Past, Present and Future – Part I: History, oferuje bardziej przystępną prezentację. Opublikowany w lipcu 2009 r. śledzi ewolucję od wczesnych eksperymentów do masowej adopcji.
Dla zainteresowanych infrastrukturą książka Waltera Cikory Modern Cable Television Technologies: Video, Voice, and Data (Morgan Kaufman, wydanie 2) wyjaśnia, w jaki sposób HDTV wpisuje się w szerszy ekosystem telewizji kablowej. Wydanie z 2003 roku jest gęste, ale wiarygodne.
Perspektywę branżową zapewnia Stowarzyszenie Elektroniki Użytkowej. W swoim komunikacie prasowym z 2009 roku dotyczącym telewizji HDTV podkreślono trendy rynkowe i wskaźniki adopcji wśród konsumentów.
Przewodnik po produkcji wideo w wysokiej rozdzielczości: Przygotowanie do świata panoramicznego Claya Gordona (Focal Press, 1996) zawiera kluczowe informacje na temat tworzenia treści. To pokazuje, dlaczego Hollywood i nadawcy tak chętnie przeszli na nowe formaty.
Archiwa internetowe również odgrywają rolę. HIDEFTSTER prowadzi szczegółowy harmonogram zatytułowany „Historia HDTV”, a Susan Mose z WKYC.com przedstawia dziennikarską perspektywę w „Historii i faktach HDTV”.
Własna stopka NBC z 2009 roku służy jako główne źródło strategii nadawania danej sieci. Wreszcie strona internetowa RepairHome oferuje jasny harmonogram dla ogółu społeczeństwa.
Źródła te obejmują okres od 1996 do 2009 roku. Ukazują emocje, przeszkody inżynieryjne i ostateczną standaryzację wysokiej rozdzielczości. Przejście nie było płynne. Były wojny formatowe. Było zamieszanie. Ale technologia zwyciężyła.
Ty































