Robot MIR wierci zęby bezpośrednio w jamie ustnej

18

Nowy student zajmujący się uczeniem maszynowym doskonali sztukę wiercenia zębów. I robi to bezpośrednio. Żadnego uścisku dłoni.

Programiści z Uniwersytetu w Bazylei pracują nad prototypem o nazwie MIR. Skrót oznacza Miniaturowy Robot Wewnątrzustny. Jest tak kompaktowy, że mieści się bezpośrednio na zębach trzonowych.

To bezpośrednie rozwiązanie wysoce specjalistycznego, ale odwiecznego problemu: w jaki sposób robot MIR przyspiesza leczenie koron zębowych?

Teraz proces ten przebiega powoli. Po wykryciu próchnicy dentysta nawierca ząb i zakłada tymczasową koronę. Wracasz do domu i wracasz po kilku dniach lub tygodniach na stałe. Zajmuje to czas, wymaga dodatkowych wizyt i zakłóca zwykły rytm życia.

Celem MIR jest skrócenie tego okresu o połowę. A nawet więcej.

Automatyzując wiercenie podczas wstępnego skanowania, dentysta może od razu przygotować ząb. Pomiary wykonywane są na miejscu. Zamówienie trafia do laboratorium. Być może będziesz musiał jeszcze poczekać na wykonanie korony, ale mechaniczna część pracy? Całość odbywa się podczas jednej wizyty.

Urządzenie działa na zasadzie fiksacji. Robot mocowany jest do indywidualnej szyny dentystycznej, którą zakłada się na zęby. Poruszasz głową, a robot porusza się wraz z tobą. Nie odczuwa zawrotów głowy. Nie musisz patrzeć z ukosa na dentystę, który stara się reagować na Twoje najmniejsze, mimowolne ruchy.

Ciężkie elementy pozostają na zewnątrz. Silnik, sterowanie, przewody.

Komunikacja odbywa się poprzez wał napędowy. Pomyśl o tym jak o skrzyni biegów w samochodzie. Źródło energii pozostaje nieruchome, a moment obrotowy jest przenoszony wewnętrznie. Przez kabel. W ustach. Do lasu.

Jak dotąd wszystko to istnieje tylko w teorii. Oczywiście w sensie praktycznym.

Badania przeprowadzono wyłącznie na imitacjach zębów ceramicznych. W modelach szczękowych. Nie przeprowadzono jeszcze żadnych badań na ludziach.

Zespół musi wdrożyć czujniki i kamerę. Jest to potrzebne do śledzenia pozycji. Szczególnie ważne jest utrzymanie pozycji, gdy nagle zgasną światła. W końcu utrata mocy na fotelu dentystycznym podczas trzymania wiertarki silnikowej przed twarzą to scena z horroru, która czeka, aby się wydarzyć.

Co prowadzi nas do głównego pytania. Czy jest bezpieczniejszy niż ludzka ręka?

To jest prawdziwe zapytanie porównawcze, którego szukają użytkownicy. Stabilność a wrażenia dotykowe. MIR obiecuje spójność. Ludzka ręka się trzęsie. Pojawia się zmęczenie. Zmęczenie zabija celność.

Robot się nie męczy.

Ale on potrzebuje jedzenia.

Robot nie jest jeszcze gotowy do powszechnego wdrożenia. Do widzenia.

Wciąż są daleko od mety. Musimy zintegrować czujniki. Musimy wzmocnić kalibrację. Ale koncepcja? Zmienia to cały harmonogram stomatologii odtwórczej.

Być może następnym razem, gdy usiądziesz na krześle, to, które Cię ugryzie, zostanie wyprodukowane w Szwajcarii.

I nie będzie mówił.