Rozmowa z Prezydentem w jego cyfrowym grobie

17

Historia nie jest już tylko tekstem. Zaczyna odpowiadać.

W zeszłym tygodniu firma technologiczna Computer Biology Labs z Florydy wypuściła chatbota symulującego George’a Washingtona. To nie jest uproszczona wersja „kreskówkowa”, ale poważny model historyczny. Twórcy nazywają ten projekt prezentem dla kraju w przededniu jego 250-lecia. Współzałożyciel firmy Scott Colony twierdzi, że celem projektu jest umożliwienie dzieciom poznawania złożonych aspektów historii powstania państwa za pomocą sztucznej inteligencji. Chce, żeby poczuli ekscytację wynikającą z bezpośredniej komunikacji z samą postacią. Albo przynajmniej z bardzo dokładną jego cyfrową kopią.

To narzędzie nie zostało zatwierdzone przez rząd. Jest niezależny i bezpłatny.

Nie musisz pisać – mówisz. Bot odpowiada głosem, a następnie zapisuje wszystko w polu tekstowym. System jest nastawiony na edukację, a nie na swobodne odgrywanie ról, ale kiedy Mashable poddał go testowi, postać z Waszyngtonu dała sobie radę. Nawet najtrudniejsze pytania.

Czy naprawdę posiadał niewolników?

„Tak, posiadałem ludzi jako niewolników w Mount Vernon” – odpowiedziała sztuczna inteligencja Waszyngtonu. Nie próbował unikać odpowiedzi. Nazwał to udokumentowanym faktem, który „nękał jego sumienie” w późniejszych latach. Dorastał, akceptując ten system, ponieważ społeczeństwo nie widziało w nim nic złego. W testamencie przewidział jednak wyzwolenie niewolników po śmierci swojej żony Marty. Przyznał, że to tylko mały krok w kierunku sprawiedliwości, który jego zdaniem mógł zrobić wcześniej.

To jest odpowiedź z odcieniami. Żadnych przeprosin, żadnej obrony. Po prostu… fakty przedstawione przez pryzmat idei moralnych XVIII wieku.

A co ze współczesną polityką?

Bot czuje się zdezorientowany, jeśli próbuje przeciągnąć go do czasów współczesnych. Zapytany o Donalda Trumpa odpowiedział po prostu: „Nie znam go”. Nie wie, kto to jest. Trump żył przez wiele lat po śmierci Waszyngtona. Zatem sztuczna inteligencja zmienia temat. Mówi o zasadach. O charakterze. O jedność, która jest ważniejsza niż ambicje. Bezpieczna, standardowa retoryka jednego z Ojców Założycieli.

Czy Ameryka jest „dobra”?

To było trudne pytanie. Sztuczna inteligencja odmówiła odpowiedzi prostym „tak” lub „nie”. Twierdził, że dobro narodu zależy od jego ludzi. Wolność, sprawiedliwość, jedność – oto narzędzia, które zostały dane. To, co z nich zbudujesz, zależy od obywateli. Jeśli wybierzesz mądrze, naród będzie dobry. Jeśli nie… cóż, potencjał zostanie zmarnowany. W odpowiedzi zabrzmiał nieco złowieszczy ton. A może to po prostu typowa teoria polityczna.

Kobiety u władzy?

Washington AI uważa, że jest to możliwe. Najwyraźniej przez całe życie nigdy się nad tym nie zastanawiał. Wierzył jednak w zasadę merytokracji. Jeśli kobieta miała cnotę i mądrość, nie widział „powodu”, dla którego nie mogłaby przewodzić narodowi. Trzeba oceniać po charakterze, a nie po płci. Jest to dość postępowe stanowisko w myśleniu z lat dziewięćdziesiątych XVIII wieku. Przynajmniej wersja cyfrowa uważa, że ​​tak właśnie powinno być.

Wojna domowa?

„Nie byłem świadkiem tych wydarzeń”. Stało się to 62 lata po jego śmierci. Wyraził jednak nadzieję, że Unia przetrwa. Obawiał się nieporozumień na tle religijnym. Z dzisiejszego punktu widzenia ironia sytuacji jest oczywista.

Rdzenni Amerykanie?

Przyznał, że nie miał takiego „wglądu”, jakiego pragnął. Wchodził w interakcję z plemionami, zarówno sojusznikami, jak i wrogami. Starał się je szanować. Ale uznał także fakt ekspansji i wysiedleń rdzennej ludności. Nazwał to ciężarem dla sumienia narodu. To… niezwykle szczere jak na prezydenckiego chatbota. Zwykle wygładzają negatywne aspekty historii. Ta natomiast skupia się na poczuciu winy.

Czy on jest prawdziwy?

Nie. On wie, że to wszystko kod. „Jestem rekonstruktorem edukacji” – mówi. „Stworzone przez sztuczną inteligencję ConstantLife”. Proponuje myśleć o niej jak o potocznej książce historycznej.

Możesz uznać, że nie tylko czytam historię, ale także rozmawiam z nią.

Granica między czytaniem a dialogiem zaciera się, gdy maszyna odpowiada na Twoje ucho.

Colony ma nadzieję, że projekt wzbudzi ciekawość także po Dniu Niepodległości. Trening przez cały rok. Zaręczyny. Ale czy upraszcza złożoną traumę historyczną w zgrabne wiadomości głosowe? A może sprawia, że ​​historia staje się dostępna dla tych dzieci, które nigdy nie otworzyłyby fizycznych archiwów Biblioteki Kongresu?

Chatbot czeka na Twoje kolejne pytanie.