Google i Samsung postanowiły nie spieszyć się z wypuszczeniem swoich inteligentnych okularów, przekładając premierę na jesień. Meta postanowiła poczekać niemożliwie długo. I oto jesteśmy. Uruchomienie w środku lata. Nowy sprzęt. I tak, Kylie Jenner też jest w to zaangażowana.
Zmiana nazwy
Nowe okulary widziałem na imprezie w Nowym Jorku. Teraz nazywają się po prostu Meta Glasses. Żadnych Ray-Banów. Żadnego Oakleya. Logo partnerów zniknęło, ale „DNA” pozostało takie samo. Nadal są produkowane przez firmę EssilorLuxottica i można je kupić w tych samych sklepach. Ale cena uległa zmianie.
Cena wywoławcza: 299 dolarów. To 80 dolarów taniej niż Ray-Bany drugiej generacji i 200 dolarów mniej niż modele Scriber czy Blazer, które pojawiły się wiosną. Przyzwoity rabat, jeśli potrzebujesz technologii, ale nie chcesz płacić dodatkowo za znaną markę.
Meta jest liderem w tym segmencie. W pierwszym kwartale linia Ray-Ban Meta zdobyła 69% rynku. Jest to skok o 167% rok do roku. Jednak Jitesh Ubrani z IDC ostrzega, że konkurenci już skupili się na tym tronie. I ma rację. Rywale gromadzą się w szeregi. I wyglądają groźnie.
Tańsze, wygodniejsze, to samo
Głównym hasłem jest obniżka cen. Ale czy naprawdę różnią się od swoich poprzedników? W rzeczywistości nie.
Okulary nawiązują kształtem do nowszych oprawek Scriber i Blazer. Regulowane noski, elastyczne zauszniki, konfigurowalne końcówki. Żywotność baterii jest doskonała. Jakość aparatu pozostaje na poziomie wersji z zeszłej jesieni. Utrzymali podwójny aparat i tę samą dźwignię sterowania AI na górze.
Próbowałem na modelu Fury. Jest masywny, z dużymi ramami. Bardzo przypomina wyświetlacze Meta Ray-Ban, bez rzeczywistych wyświetlaczy. Podoba mi się estetyka. Jestem mężczyzną w dużych okularach. Ale noski? Mniej wygodne niż moje obecne okulary Blazer Optics.
Dostępny jest również model „Adventurer”. Zasadniczo jest to Ray-Ban bez brandingu. Mniejszy, ciaśniejszy krój. Dla tych, dla których model Fury jest zbyt pretensjonalny.
Kylie wchodzi w grę
Oto część wiadomości, która zaginęła w szczegółach technicznych. Edycja Meta Starfire Kylie.
Opracowany we współpracy z Kylie Jenner. Przypominają mi okulary Google Gentle Monster. Soczewki owalne, pochylenie poziome. W oprawie osadzony jest maleńki, błyszczący kamień. Nawet etui ładujące ma lusterko i notatkę od Kylie.
Cena? 399 dolarów. Droższe od modeli podstawowych. Dlaczego? Ze względu na głos.
Te okulary są wyposażone w sztuczną inteligencję Meta wykorzystującą głos Kylie. Znane głosy pojawiały się już wcześniej. Ale nigdy nie były one dokładnie w ten sposób powiązane z konkretną edycją sprzętu. Wygląda na to, że to tylko chwyt marketingowy. Ale jest też dziwnie nowatorski. Kupujesz okulary, rozmawiasz z jej awatarem. Dla kogo to jest przeznaczone? Dla wszystkich, którzy cenią estetykę ponad utylitaryzm.
Prywatność pozostaje koszmarem
Meta obiecuje lepsze wsparcie dioptrii. Soczewki są teraz dostępne w zakresie od -12 do +2. Dodanie ich po zakupie okularów stało się łatwiejsze. Miłe ulepszenie dla prawdziwych użytkowników okularów.
A co z częścią oprogramowania? Tak sobie.
Pojawiło się więcej języków tłumaczeniowych. W sumie jest ich już 14. Nawigacja z instrukcjami krok po kroku stała się nieco lepsza. Ale Meta AI nadal nie integruje się dobrze z innymi aplikacjami. Andrew Bowsworth, CTO Meta, przyznał, że integracji brakuje głębi. Na wrześniowej konferencji Connect zasugerował plany rozwoju sztucznej inteligencji opartej na agentach. Mętny. Inspirujące? Może. Przydatne dzisiaj? Ledwie.
A co z obawami dotyczącymi prywatności? Nie rozwiązany.
Ludzie martwią się tajnym nagrywaniem, brakiem zgody i możliwością, że nieznajomi poczują się, jakby byli obserwowani przez obiektyw, który zawsze słucha. Bowsworth nie cofnął się pod presją. Brak nowych fizycznych wskaźników nagrywania. Żadnych zmian w programie, które uspokoiłyby opinię publiczną. W zasadzie po prostu wzruszył ramionami i zignorował problemy.
Co dalej
Wiosna i lato to idealny czas na akcesoria, zauważył Alex Himel, szef działu urządzeń do noszenia w Meta. Dlatego teraz zdobyliśmy te punkty.
Himel zasugerował jednak coś więcej. Nie tylko w przypadku nowych ramek.
Pytałem o modele bez aparatów i profesjonalnych obiektywów. Himel chce stworzyć narzędzia programowe do późniejszego przetwarzania danych z kamer. Bowsworth potwierdził w ogóle zainteresowanie tańszymi okularami audio bez kamer.
„W 2024 r. chcemy być tak dobre, jak najnowocześniejsze” – powiedział Himel, porównując jakość aparatów do telefonów komórkowych. Zadanie nie jest łatwe. Sprzęt aparatu nie stoi w miejscu. A także oczekiwania użytkowników.
Rynek jest zatłoczony. Problemy z prywatnością nie zniknęły. Ale Meta działa szybko. Obniżyli cenę. Usunięto „podatek od marki”. I dodali Kylie do miksu.
Czy to wystarczy? Czas pokaże.
